Dziecięcy influencerzy

Dzieci zamiast filmików z kotami: Wielu influencerów pokazuje się ze swoimi dziećmi. Czy to w porządku?

W pierwszym dniu szkoły Miley obserwowało 550 000 ludzi. W porządku, bez przesady. Wycieczka z koleżankami ma dwa razy tyle kliknięć. A nagranie, w którym Miley i jej mama zamieniają się rolami zostało obejrzane 1, 4 miliona razy. Agencja reklamowa Faktenkontor uznała niedawno Miley za czwartą najbardziej wpływową youtuberkę w Niemczech, po “Bibi”, “Beki” i “Dagi”. Ale Miley ma dopiero dziewięć lat. Również Leona (6), Pauline (2) i Frida (1) są już dość popularne. Cała trójka to dzieci Isabeau Kleinemeier, znanej na YouTube jako “Isabeau”. Dziewczynki oficjalnie tylko odgrywają role drugoplanowe na kanale swojej matki. Ich twarze na nagraniach są zamazane. To różni je od Miley, która jest gwiazdą własnego programu “Mileys Welt” (“Świat Miley”) na kanale o tej samej nazwie.

Dzieci jako reklama

Pytanie o właściwe wykorzystanie zdjęć i nagrań dzieci w Internecie jest od dawna kwestią dyskusyjną. Ale to, że przede wszystkim profesjonalni influencerzy, blogerzy czy youtuberzy pokazują swoje dzieci w sieci jest nowym fenomenem. Spowodował to również rozrastający się biznes: Około 30 000 niemieckojęzycznych influencerów w Niemczech, Austrii i Szwajcarii osiąga dochód netto około 560 milionów, jak zostało obliczone przez Goldmedia. Tendencja wzrasta. Jak w modelu biznesowym, który zakłada możliwie jak najbardziej autentyczne przedstawienie codziennego dnia, pominąć dzieci? Ale czy dopuszczalne jest dokumentowanie życia dziecka w sieci od urodzenia? A tym bardziej czerpanie z tego zysków?

Czysto prawnie, wyjaśnia Luise Meergans z niemieckiej organizacji zajmującej się prawami dzieci, opieka i wychowanie należą do rodziców: “Mogą robić co chcą. Tak jest napisane w niemieckiej konstytucji, artykuł 6. Tak długo, jak nie zagraża to dobru dziecka”. Jestem jednak krytyczna, gdy dziecko jest wystawiane na pokaz albo instrumentalizowane. “Czym jest dziecko?”, pyta Meergans: “Środkiem do zarabiania pieniędzy?”. Brakuje danych jaki dochód jest osiągany przez wszystkich dziecięcych influencerów. Wiadomo jednak: dzieci podnoszą oglądalność. Opowiadanie “Bibi” o urodzinach ma 4,4 miliona odsłon, nagranie pod tytułem “Po raz pierwszy rozmawiamy o ciąży” 5,2 miliona odsłon. Dla porównania film “Opublikowałam nagie zdjęcie” ma 1,4 miliona wyświetleń.

Pomiędzy zabawą a pracą dzieci

Rodzice Miley zrezygnowali ze swojej pracy w stacji dializ i na kolei, żeby produkować filmy na YouTube. Isabeau z zawodu jest vlogerką parentingową, jej mąż elektrykiem. Od dzieci zależy znaczna część domowego budżetu a tym samym utrzymywanie całej rodziny. “Praca dzieci w Niemczech podlega ustawie” mówi współpracownica Meergans.” Istnieją instancje kontrolujące, ale jeszcze często nie zwraca się tam uwagi na kanały na YouTube.”

Rodzice Miley, Aynur i Robert Henle jednak ciągle o tym pamiętają. Także dlatego, że ciągle zarzuca im się wykorzystywanie dziecka do pracy. Sami zgłosili się do Jugendamt. I są jedynymi ze środowiska niemieckich youtuberów, którzy tak zrobili. Mówią jasno: to, co robi Miley to praca. Praca dzieci w Niemczech jest wprawdzie zakazana, ale pod pewnymi warunkami w drodze wyjątku można uzyskać pozwolenie: Miley może pracować rocznie 30 dni zdjęciowych ewentualnie 60 pół-dni, maksymalnie cztery godziny dziennie. Te zasady są zależne od wieku, jest wiele wniosków, które urząd rozpatruje indywidualnie, jak w przypadku Miley: żadnych nagrań w pokoju dziecięcym, przy pływaniu czy pluskaniu się w ogrodzie.

Wykroczenia przeciwko postanowieniom urzędu

Te postanowienia stawiają rodzinę w gorszej sytuacji, jeśli chodzi o współpracę z reklamodawcami, w stosunku do innych youtuberów, mówią rodzice. Nagrania z pluskania były szczególnie popularne. I sprawiły, że całość jest teraz jeszcze bardziej “prawdziwą pracą”, twierdzi Robert Henle. Zamiast tylko pochodzić trochę z kamerą, należy teraz rzeczywiście zaplanować dzień zdjęciowy. W te dni ktoś musi się też zająć Miley.

Także na wiele innych pytań rodzice mają odpowiedź. Jak ludzie, którym ciągle stawia się te same zarzuty: Co robicie własnemu dziecku? Dlaczego wystawiacie je na pokaz? Usprawiedliwiają się jak mięsożercy przed wegetarianami: relatywizując wszystko. “Co już jest publicznością?” pyta ojciec Miley. “Czy kiedy moje dziecko jest w związku pływackim i ludzie je oglądają, to nie jest publiczność? A następnego dnia zdjęcie pojawia się w gazecie?”

Isabeau Kleinemeier natomiast nie wypełnia postanowień Jugendamt. Pokazuje na nagraniach, na przykład pokoje swoich córek: Zobaczcie tutaj, piękna drewniana przyczepa, którą można kupić w moim sklepie internetowym. Na zapytania redakcji fluter.de nie zareagowała, po tym jak dowiedziała się o zasięgu internetowego wydania. W jednym z nagrań wyjaśnia decyzję o “cenzurowaniu” twarzy dzieci: chodzi o prawa osobiste i o to, czy później same tego będą chciały.

Całkowite zaufanie do rodziców

Także Boris Burow, zajmujący się kwestiami prawymi, związanymi z techniką i mediami, zajmuje się problemem przyszłości. Dla niego jest jasne: “Dobro dziecka stoi na najwyższym miejscu. To rozwiązuje kwestię. Ośmio-, dziewięcio-, dziesięcio-, jedenasto- czy dwunastolatek nie jest w stanie, ocenić jakie skutki jego działanie przyniesie w przyszłości. Dzieci w tym wieku całkowicie ufają rodzicom.” Mówiąc językiem prawniczym, chodzi o brak umiejętności rozeznania. “Jest zupełnie niejasne, co dziecko będzie o tym myśleć za kilka lat.”

Platformy jak YouTube i Instagram, mówiąc od strony prawnej, nie mają żadnego obowiązku. Osoba, której to dotyczy musi się sama zatroszczyć, na przykład zaskarżyć wykorzystanie swojego wizerunku. W tych przypadkach więc: zamazanie twarzy dzieci wydaje się “lepsze”. Jakie można z tego wyciągnąć wnioski, Burow mówi: “Odradzałbym upublicznianie swoich tras biegania. Albo kiedy jesteśmy na urlopie. Te zagrożenia bywają niedoceniane, ponieważ jeszcze nie są częstym przypadkiem”.

Rodzice Miley odpowiadają na pytania o przyszłość mówiąc o teraźniejszości: “Czy nie możemy być dumni, z tego, co robi nasze dziecko?” Na jedno pytanie odpowiedź jest jasna: “Co, jeśli Miley będzie chciała zrezygnować? “Wtedy zrezygnuje”. Aby rodzina w takim wypadku nie ucierpiała finansowo, zbudowała w międzyczasie małe youtubowe królestwo. Oprócz kanału Miley rodzina ma jeszcze trzy inne kanały, gdzie Miley nie gra żadnej roli lub jedynie niewielką.

 

Autor: 
Tłumaczenie: Aneta Garlikowska
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
15 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.