Seksualność może wynikać z bardzo złożonej „architektury genetycznej”

Pojawiły się wyniki badania, w którym przeanalizowano dane genetyczne tysięcy ludzi, sugeruje ono, że dążenie do seksu z osobami tej samej płci może wynikać z bardzo złożonej interakcji wielu różnych genów.

W 1993 roku genetyk Dean Hamer i jego współpracownicy po raz pierwszy opowiedzieli się za składnikiem genetycznym leżącym u podstaw orientacji seksualnej człowieka.

To i inne badania wskazujące, że geny prawdopodobnie odgrywają kluczową rolę w seksualności, zrodziły z czasem pojawienie się kontrowersyjnej koncepcji: „ gen gejowski ”, pojedynczy gracz genetyczny, który może determinować orientację seksualną.

Jednak na jeden gen nie ma wpływu seksualność. Ostatnie badania sugerują, że różne loci genetyczne - pozycje na chromosomie, gdzie znajdują się różne geny - są powiązane z seksualnością i zachowaniami seksualnymi osób tej samej płci.

Opublikowano badanie, w którym oceniono informacje genetyczne przechowywane przez dwie różne bazy danych - brytyjski Biobank i 23andMe - potwierdza, że ​​podłoże genetyczne orientacji seksualnej nie ogranicza się do jednego genu.

Pierwszym autorem badania jest dr Andrea Ganna z Broad Institute of MIT i Harvard w Cambridge, Massachusetts.

„Czynniki biologiczne, które wpływają na preferencje seksualne, są w dużej mierze nieznane, ale wpływ genetyczny sugeruje obserwacja, że ​​zachowania seksualne osób tej samej płci wydają się występować w rodzinach i są zgodne częściej w identycznych genetycznie (monozygotycznych) parach bliźniaczych niż w parach braterskich lub rodzeństwo ”, piszą naukowcy w swoim opracowaniu, które teraz pojawia się w czasopiśmie Science .

Badacze otrzymali fundusze od wielu państwowych i akademickich instytucji, w tym od Narodowego Instytutu Zdrowia Dziecka i Rozwoju Eunice Kennedy Shriver, który sponsorował jednego z naukowców „specjalnie w celu zbadania genetyki orientacji seksualnej”.

Wielu naukowców biorących udział w tym badaniu jest również członkami zespołu badawczego 23andMe, pracownikami 23andMe i posiada akcje lub opcje na akcje w 23andMe. Firma ta w przeszłości szczególnie interesowała się ujawnieniem większej ilości informacji na temat genetyki orientacji seksualnej .

 

„Brak pojedynczej determinanty genetycznej”

Jednym z głównych pytań, na które naukowcy chcieli odpowiedzieć, było: „Jakie geny są zaangażowane i na jakie procesy biologiczne wpływają?”.

Aby się dowiedzieć, przeprowadzili analizę asocjacji całego genomu na danych ponad 408 000 osób w brytyjskim Biobanku i ponad 68 000 osób, które dostarczyły informacje genetyczne za pośrednictwem 23andMe.

Badacze uwzględnili w swojej analizie tylko dane osób, które zgłosiły, że uprawiały seks z kimś tej samej płci, z kimś przeciwnej płci lub obiema osobami.

Naukowcy odkryli pięć wariantów genetycznych „istotnie związanych” z zachowaniami seksualnymi osób tej samej płci - to znaczy prawdopodobieństwem uprawiania seksu z kimś tej samej płci.

Jednak naukowcy zauważyli również, że wiele innych loci genetycznych prawdopodobnie stanowi podstawę zachowań seksualnych osób tej samej płci oraz że związek między czynnikami genetycznymi jest tak złożony, że niemożliwe byłoby wskazanie wzoru predykcyjnego.

„Zidentyfikowaliśmy istotne genomy loci związane z zachowaniami seksualnymi osób tej samej płci i znaleźliśmy dowody na szerszy udział powszechnej zmienności genetycznej” - piszą naukowcy.

Dodają: „Ustaliliśmy, że podstawowa architektura genetyczna jest bardzo złożona; z pewnością nie ma jednej determinanty genetycznej”.

„Raczej wiele loci z indywidualnie małymi efektami, rozprzestrzenionych w całym genomie i częściowo pokrywających się u kobiet i mężczyzn, dodatkowo przyczynia się do indywidualnych różnic w predyspozycjach do zachowań seksualnych tej samej płci”.

Jeśli chodzi o warianty genetyczne, które wydawały się powszechne w różnych przypadkach zachowań seksualnych osób tej samej płci, niektóre z nich są również powiązane ze ścieżkami biologicznymi zaangażowanymi w regulację hormonów płciowych, a także węchem.

Jednak, jak ta informacja przyczynia się do lepszego zrozumienia genetycznych i biologicznych mechanizmów leżących u podstaw zachowań seksualnych, dopiero się okaże.

 

Lista ograniczeń

Badanie napotyka wiele ograniczeń, których rozwiązanie autorzy sugerują, na przyszłe projekty badawcze.

Jednym z takich ograniczeń jest to, że badanie nie obejmowało danych od osób, których płeć biologiczna i tożsamość płciowa nie jest taka sama, w badaniu nie wzięły osóby transpłciowe i osób międzyseksualne. „Jest to ważne ograniczenie naszej analizy” - piszą autorzy.

Kolejnym ograniczeniem było to, że uwzględnili przede wszystkim białe populacje z Wielkiej Brytanii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że wyniki mogą nie mieć zastosowania wśród innych populacji.

Ponadto, jak wyjaśniła Ganna w wywiadzie z zeszłego roku, badanie dotyczyło „szerokiego spektrum doświadczeń seksualnych, które przechodzą od osób, które angażują się wyłącznie w zachowania tej samej płci, do tych, którzy mogli eksperymentować raz lub dwa razy”.

Sam fakt, że osoba uprawiała seks z osobą tej samej płci, niekoniecznie oznacza, że ​​nie są heteroseksualni.

Podobnie brak stosunku płciowego z osobą tej samej płci nie oznacza, że ​​dana osoba nie jest pociągana seksualnie do osób tej samej płci.

Naukowcy zauważają również, że same czynniki genetyczne, które wydają się przyczyniać do zachowań seksualnych osób tej samej płci, wydają się odgrywać bardzo niewielką rolę w tej sprawie.

Wyniki te nie mogą być zaskoczeniem dla genetyków, ale badacze obawiają się ludzi i frakcji, które starają się rzucić fakty, aby dopasować je do swoich własnych planów - szczególnie w celu dalszej marginalizacji ludzi w społeczności LGBTQ +.

Zakładanie, że czynniki genetyczne odgrywają tylko minimalną rolę w seksualności, może zapewnić błędne wsparcie niebezpiecznych, ale uporczywych praktyk, takich jak terapia konwersyjna.Przed tym ostrzega administracja ds. Nadużywania substancji i zdrowia psychicznego:„utrwala przestarzałe poglądy na temat ról i tożsamości płciowych, [...] [narażając] młodych ludzi na poważne szkody”.

Z drugiej strony nawet pokazanie, że seksualność ma podłoże genetyczne, może być szkodliwe; historycznie ruch eugeniczny podsunął pomysł zapobiegania narodzinom dzieci, które później mogłyby wyrazić pewną orientację seksualną.

Naukowcy odpowiedzialni za nowe badania zdają sobie sprawę z tych niebezpieczeństw i zachęcają czytelników, by nie próbowali kierować swoich odkryć do żadnych programów.

„Nasze odkrycia dostarczają wglądu w biologiczne podstawy zachowań seksualnych osób tej samej płci, ale również podkreślają znaczenie przeciwstawiania się uproszczonym wnioskom - ponieważ fenotypy behawioralne są złożone, ponieważ nasze spostrzeżenia genetyczne są szczątkowe i istnieje długa historia niewłaściwego wykorzystywania wyników genetycznych do celów społecznych ”.

Dlatego konieczne jest dokładne określenie, gdzie zachowania seksualne osób tej samej płci „rezydują” w ludzkim genomie, skoro wiemy już wystarczająco dużo, aby móc stwierdzić, że seksualność ma silny składnik genetyczny, pozostaje pytaniem, na które nie ma odpowiedzi.

W przyszłości niezwykle ważne jest delikatne wykorzystywanie tej wiedzy i pamiętanie o tym, w jaki sposób dezinformacja może wpłynąć na dobre samopoczucie i zdrowie.

Autor: 
AG
Źródło: 

medicalnewstoday.com

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
19 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.