Ośmiomiesięczna dziewczynka urodziła się z taką ilością włosów, iż obcy myślą, że ma perukę!

 • Ośmiomiesięczna Bella Cole urodziła się z rozwichrzoną burzą gęstych, ciemnych włosów

• Matka dziewczynki Philippa Rabbitts powiedziała, że obcy często zatrzymują się, aby zapytać, czy ona czasem nie nosi peruki

• Bella jest też tak mała jak na dziewczynkę w jej wieku, że czasami brana jest za lalkę

 

Ta urocza ośmiomiesięczna dziewczynka urodziła się z taką ilością włosów, iż obcy ludzie często myślą, że nosi perukę.

Matka dziewczynki Philippa Rabbitts z Chelmsford/ Essex mówi, że mała Bella lubi potrząsać głową, gdy ma ułożone grube, czarne loki. 27-latka wyznała, że na spacerze zatrzymuje się co najmniej pięciokrotnie, by przekonać przechodniów, że mała ma naturalne włosy.

„Ludzie gdy ją widzą naprawdę myślą, że to lalka”, mówi Philippa. „ Zawsze mnie pytają, czy ona nosi perukę i czy jej pukle czasem nie są doklejone. Gdy są rozpuszczone mała sama odgarnia je z oczu jak mała diva”.

„Niezależnie od tego, dokąd idziemy, zatrzymujemy się co najmniej pięć razy z powodu jej włosów. Pierwsza reakcja u wszystkich jest taka: O Boże, one są prawdziwe?"

Bella była w centrum uwagi od pierwszego dnia gdy się urodziła. Położne ustawiały się w kolejce, aby obejrzeć dziecko z głową pełną włosów, dziecko jakiego nigdy dotąd nie widziały.

Philippa mówi, że drobne ciało jej córki – mała waży zaledwie 11 kg - sprawia, że wydaje się jeszcze bardziej podobna do lalki. „Ona zawsze była taka maleńka i żartujemy, że jedyne co rośnie, to jej włosy”.

Mimo swoich rozmiarów Bella jest bardzo zdrowa, więc rodzice robią jej teraz badania genetyczne, by dowiedzieć się dlaczego jest taka mała.

„Szczotkowanie i układanie włosów zajmie trochę czasu. Muszę rozczesać wszystkie węzły, ale gdy próbuję ją uczesać, nie potrafi usiedzieć w miejscu. Spędzam więcej czasu przy jej włosach, niż przy swoich i zajmuje mi to dwa razy więcej czasu ! Ale ona jest dość spokojna. Wszyscy zawsze dotykają jej włosów, więc jest przyzwyczajona do tego, żeby się nimi zajmować. Jedyne, co jej się nie podoba to suszarka do włosów, więc teraz coraz częściej używam ręcznika. Włosy są tak gęste, że wycieranie zajmuje dużo czasu, więc staram się ją do tego przyzwyczaja

. Tak naprawdę, potrzebują cięcia, bo teraz sięgają jej już do ramion, ale nie chcę ich ścinać. Chcę, aby rosły i rosły, najdłużej jak się da”.

„ Chcę, żeby wyglądała jak prawdziwa Roszpunka, gdy dorośnie”, wyznaje dumna mama.

Autor: 
Stephanie Linning/Tłum. Emilia LIberda
Źródło: 

Mail Online

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.