Włożyć do lodówki czy nie? Wątpliwości związane z przechowywaniem jedzenia

Co należy przechowywać w lodówce, a co w spiżarni: oto mały poradnik, jak uniknąć błędów (i dyskusji). Miód, kawa i orzechy nie lubią zimna: wiedzieliście o tym?

Torby na zakupy właśnie dotarły do ​​domu. Rozpakowanie zawartości może wydawać się jedną z najprostszych czynności ale tak nie jest. Każdy produkt może budzić straszliwe wątpliwości: „czy ma trafić do lodówki, czy nie?”. Te rozterki w niektórych przypadkach zamieniają się w prawdziwą udrękę, źródło dyskusji, a nawet kłótni. „Moja mama zawsze trzymała kawę w lodówce”. „Twoja mama zawsze się myliła”. I sprzeczka w związku gwarantowana. Prawdą jest, że nie ma sztywnych zasad, a niektóre potrawy mają naprawdę nieoczekiwane wymagania. Właśnie z tego powodu przydatne może być wyjaśnienie. 

Owoce i warzywa należą do produktów spożywczych, które najłatwiej wprowadzają w błąd. Instynktowne byłoby trzymanie wszystkich warzyw w lodówce. Jednak to okazałoby się złe. Wielu wie, że ziemniaki, cebulę i czosnek należy przechowywać w chłodnym i suchym miejscu, najlepiej w papierowych torebkach, ale nie w lodówce: zimno spowoduje pleśnienie cebuli, sprawi, że ziemniaki będą słodkie i doprowadzi do kiełkowania czosnku. Mniej znany jest fakt, że pomidory muszą być również przechowywane poza lodówką, aby nie straciły smaku i konsystencji: to zasada, którą można złamać tylko wtedy, gdy temperatura jest naprawdę intensywna. Pomarańcze, cytryny i inne owoce cytrusowe, awokado, banany, jabłka, kiwi i melony również należy przechowywać poza lodówką: te ostatnie należy przechowywać w całości w chłodnym i suchym miejscu; po pokrojeniu można je szybko „odświeżyć”, jeśli chcesz cieszyć się nimi w temperaturze niższej, niż temperatura pokojowa. Nie jest to warzywo, ale bazylii także lepiej nie trzymać w lodówce: jeśli nie masz czasu i chęci hodowania niektórych roślin w doniczkach, możesz mieć łodygi w wazonie z wodą, jak bukiet kwiatów. To samo dotyczy pietruszki.

Obejdzie się bez wyjątków, jeśli chodzi o chleb, pieczone ciasta i ciastka: zdecydowanie poza lodówką, a po prostu w spiżarni. Do lodówki wkładamy tylko ciasta przybrane kremami, śmietaną i musem. W razie potrzeby chleb można zamrozić. Poza lodówką także kawa (która jest szczelnie zamknięta w słoiku) i czekolada: jeśli naprawdę jesteśmy w środku upalnego lata i nie mamy chłodnej spiżarni, możemy czekoladę włożyć do lodówki, żeby się nie rozpuściła, pod warunkiem owinięcia jej w aluminium i przechowywania w hermetycznym pojemniku. Miód i oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia mają być również poza lodówką. O dziwo już lepiej jest włożyć do lodówki olej słonecznikowy i lniany: zimno zachowuje ich właściwości.

A propos dodatków: żadnej lodówki na sos sojowy i ocet. Musztarda, ketchup i majonez są natomiast wkładane do niej po otwarciu, jak również gotowe sosy, pikle (pikle można również przechowywać w spiżarni) i dżemy. Takich jak te, istnieje wiele produktów, które mogą pozostać na półkach, dopóki są zamknięte, ale które wymagają niższych temperatur po naruszeniu opakowania: od mleka o przedłużonym terminie po soki owocowe i  konserwy. Z drugiej strony nie jest konieczne wkładanie orzechów do lodówki nawet po otwarciu, a wręcz wielu to odradza.

Wreszcie, istnieją produkty, które szczególnie wydają się oszukiwać. Przede wszystkim: mozzarella z mleka bawolego. Świeża i delikatna, każdy pomyśli o przechowywaniu jej w lodówce. Nic bardziej mylnego: należy ją zanurzyć w płynie konserwującym (nawet po otwarciu, na ewentualne drugie „zanurzenie”) w temperaturze pokojowej. W suchym miejscu są też jajka: w końcu nawet w supermarketach znajduje się je poza ladą chłodniczą.

Autor: 
Daniela Guaiti / tłum. Magda Stankiewicz
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
13 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.