Rozmiar ma znaczenie? Nie w tych pozycjach!

"Nie liczy się wielkość łodzi, ale kierunek, w którym przemierza ocean" - zdaniem wielu seksuologów właśnie to przysłowie jest najlepszym komentarzem do tematu wielkości penisa. Od rozmiaru przyrodzenia ważniejsza jest więc fantazja jego właściciela, pomysłowość i odpowiednio dobrana pozycja. Oto kilka podpowiedzi.

 

Na pieska

Nie przypadkiem to właśnie pozycję "na pieska" zdecydowana większość internautów wskazuje jako swoją ulubioną. Lista jej zalet jest naprawdę długa: pozwala na głęboką penetrację (co ma ogromne znaczenie dla panów niezbyt hojnie obdarzonych przez naturę), zapewnia stymulację punktu G (a więc ułatwia kobietom osiągnięcie orgazmu), jest komfortowa i wygodna dla osób w różnym wieku i o różnej sprawności fizycznej. 

Co ważne, zapewnia mocne doznania i pozwala obu stronom aktywnie zaangażować się w stosunek. Godna uwagi jest też modyfikacja tej pozycji, w której uda kobiety są złączone, a uda mężczyzny obejmują nogi partnerki.

 

Na jeźdźca w wersji odwróconej

Partnerka jest na górze, twarzą w kierunku stóp partnera, rytmicznie, w odpowiednim dla siebie tempie unosi się i opada. 

Dlaczego ta pozycja jest dobra dla posiadaczy niedużych penisów? Leżący na podłodze lub łóżku partner w naturalny sposób wypycha miednicę ku górze, co zwiększa doznania. Warto też wypróbować wersję z poduszką lub kocem pod biodrami mężczyzny.

 

Pozycja barowa

Wszelkie pozycje, w których on znajduje się za nią, a ona pochyla się do przodu są sprzymierzeńcami panów z niedużymi penisami. Pozycja barowa to jedna z nich, a nazwa pochodzi tego, że kobieta podczas stosunku opiera się o bar, stół, kuchenny blat parapet lub dowolny mebel. Umożliwia ona głęboką penetrację i mocne, stanowcze ruchy. 

Ma też jeszcze jedną, poważną zaletę: nie jest skomplikowana i pozwala na spontaniczny seks w wielu miejscach i okolicznościach przyrody. To argument nie doi przecenienia.

 

Nirvana

Nie dajcie się zwieść pochodzącej z kamasutry nazwie - ta pozycja nie jest ani trudna, ani wymagająca wielkiej fizycznej sprawności. Kobieta leży na wznak, ma wyprostowane, ciasno złączone nogi. Mężczyzna kładzie się na partnerce i obejmuje ją udami. 

Zalety: Głęboka penetracja, dodatkowa stymulacją punktu G i bardzo bliski kontakt partnerów. Coś dla tych, którzy w miłości cenią sobie czułość i intymność.

 

Czarodziejska góra

Ta pozycja również nie jest szczególnie skomplikowana, choć wymaga wsparcia w postaci kilku poduszek ułożonych jedna na drugiej. Partnerka klęka, a następnie opiera tułów na poduszkach, partner klęczy za partnerką, ewentualnie kładzie się na niej. 

Ona przytula się do poduszek, on przytula się do niej. Czarodziejska góra to naprawdę sporo przytulania!

 

Pnącze

Opis tej pozycji może wydawać się skomplikowany, ale odrobina uwagi wystarczy, by móc ją sobie wyobrazić, a potem - odtworzyć ją w sypialni. Kobieta leży na plecach i jedną nogę unosi do góry. Mężczyzna klęczy, obejmując swoimi udami jedno z ud partnerki, drugą jej nogę kładzie sobie na ramieniu. 

Pnącze umożliwia naprawdę mocną i głęboką penetrację, pozwala też partnerom dotykać się i pieścić nawzajem. No i te widoki!

 

Autor: 
----------------
Źródło: 

Interia

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.