Dlaczego sieci sklepów z modną odzieżą ciągle popełniają ten sam błąd w stosunku do kobiet

Firma odzieżowa Billabong w ostatnim czasie wywołała zdenerwowanie wśród kilku swoich klientów. Jakimś sposobem powieliła błędy, jakie pojawiły się w reklamach firm American Apparel, Protein World i Victoria's Secret . A mianowicie na banerze firmy na stronie internetowej można było zobaczyć następującą scenkę: Po lewej stronie mężczyzna, który pływa na falach, z prawej zaś kobieta przeciągająca się w kwiecistym bikini na plaży. Niewielkie krople wody błyszczą na jej nogach, a w tym samym czasie uwodzicielsko zsuwa się z jednego z ramion ramiączko stanika.

 

Zapomniano, że żyjemy w 21. wieku

Autorka Karen Kowlton zareagowała na powyższy baner ze wzburzeniem i opublikowała artykuł "F*ck You Billabong, seriously, f*ck you", w którym napiętnowała markę odzieżową, twierdząc, iż traktuje kobiety przedmiotowo i utwierdza już dawno temu niemodne stereotypy. Jej głos w sprawie rozszedł się niczym wirus. Znalazł zainteresowanie w takim samym stopniu u mężczyzn, jak u kobiet. Wszyscy byli zaskoczeni, że marka zapomniała o jednym, a mianowicie o tym, że żyjemy w 21. wieku.

Abstrahując od tego, że firma Billabong obraziła większość docelowych odbiorców swoich towarów, to pozbawione gustu zdjęcie jest jeszcze z innego powodu denerwujące.

 

Jest w dużym stopniu niekreatywne.

To kolejny przykład na to, że wielu z nas w swoim sposobie myślenia powraca do nudnych stereotypów dotyczących płci: mężczyźni są osobami fajnymi, żądnymi wrażeń – kobiety niczym więcej jak plażowymi syrenkami.

Dlaczego takie uprzedzenia nadal tkwią w naszych głowach? Czy już na zawsze pozostaniemy fanami piosenki Briana Wilsona?

Przyznaję, że tak, trudno jest usiedzieć cicho przy piosenkach "California Girls" i "Surf City" . Ale czy rzeczywiście chcemy być cofnięci w czasie do roku 1970, w którym „ na jednego chłopaka przypadały dwie dziewczyny” i były traktowane przez nich jedynie jako ozdobny dodatek?

 

Sądzę, że wylegiwanie się na plaży jest piekielnie nudne

Osobiście uważam, iż leżenie na plaży jest piekielnie nudne. Chcę znaleźć się w morzu i dostać krwotoku z nosa, gdy moja twarz uderzy w płetwę deski surfingowej.

Chcę rzucać się w falach i nurkować, jakbym siedziała w największej pralce świata, aż do momentu, gdy nie będę wiedziała, gdzie jest góra a gdzie dół.

Chcę biegać wzdłuż plaży- z nogami pełnymi siniaków i słonej wody, cieknącej mi z nosa.

Nie chciałabym baraszkować w szykownym bikini, przeciągać się i próbować świetnie wyglądać, chociaż mam piasek w pupie. Potrafię o wiele więcej. Od czasu, gdy popularny był zespół "Beach Boys", daleko zaszliśmy. Dzisiaj prowadzimy o wiele bardziej otwarty dialog o ty, ze takie przedstawianie kobiet nie jest dla nas sprawiedliwe, że wtedy podle się czujemy, że podkopuje to nasze umiejętności i ambicje, a jedynie wzmacnia naszą niepewność.

 

Używajcie rozumu, nie pupy, by wzmacniać swoją markę

Tak więc, jeśli posiadasz jakikolwiek wpływ w świecie komunikacji marek, mogę Cię tylko poprosić o to, byś robił to, czego wielu już od dawna od was oczekuje: zrób coś nowego, pozytywnego. Coś, co sprzeciwia się stereotypom i uprzedzeniom, których mamy dość.

Kobiety nie są zadowolone z tego, że pomniejsza się ich wartość sprowadzając je do sexy ciała z pupą w kształcie jabłka.

Używajcie więc rozumu, nie pupy, by wzmacniać swoją markę

( Firma Billabong zareagowała na krytykę i zastąpiła kwestionowane zdjęcie innym. Dobra robota Karen Knowlton!)

Autor: 
Edyta Grzywacka - Wziątek
Źródło: 

huffingtonpost.de

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.