Męskie przygody w podróży i delegacji

Bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie – twierdzą niektórzy i wcale nie mają na myśli futbolu. Ale pamiętaj: to nie przelewki, co piąty taki romans... ­ kończy się związkiem!

Jak było na wakacjach? – ktoś chciał go podpytać o greckie atrakcje turystyczne. – Oj, ciężko stary, ciężko. Dużo towarów, jedna za drugą, nie nadążałem z łóżka wyganiać – zaczął fantazjować i przechwalać się. Wierzyliśmy mu średnio, bo normalnie „rzadko widuje się go z dziewczętami”, a poza tym w każdej męskiej paczce jest taki samochwała. Nie od dziś wiadomo, że z seksem jest jak z zarabianiem pieniędzy: ci, którzy to robią, nie opowiadają o tym, a ci, którzy mówią, to tego nie robią. Tak czy siak pojawiła się jednak refleksja: każdemu z nas choć raz w życiu przy okazji bycia obieżyświatem włączył się tryb poznawczo-wyzwaniowy pod kryptonimem „obieżyseks”.

Wyjazdy integracyjne, delegacje, w końcu wakacyjne tripy. „Tyle jest różnych pokus, strasznie dużo, jak się im wszystkim nie dać, bardzo trudno” - śpiewał kiedyś, odkurzony na niedawnym Opolu, Kuba Sienkiewicz. Kto jest bez winy, niech pierwszy ściągnie kołdrę i rzuci poduszką! Ale koniec żartów, bo okazuje się, że te wszystkie nasze wieczorowe przygody często mają też następujące po nich poranki. A w ostrym świetle dnia nie wyglądają już tak dobrze.

 

PODRÓŻE SPRZYJAJĄ PRZYGODOM

Badania na ten temat przeprowadził jakiś czas temu portal Hostelbookers.com, sprawdzając preferencje i doświadczenia blisko 11 tysięcy swoich użytkowników podróżujących z plecakami od hostelu do hostelu. Wyniki dają do myślenia: aż 16 proc. ankietowanych zdradziło podczas podróży. W tym wypadku okazało się też, że stereotypy nie zawsze są oderwane od rzeczywistości. Bardziej niewierni są oczywiście faceci. Deklaruje to 52 proc. z nas i 41 proc. kobiet (ale umówmy się, to też dużo!).

 

POLKI POŻĄDANE, POLACY NIE

Sam na wyjeździe lubisz poszaleć, ale zżera cię zazdrość, gdy to ona gdzieś wyjeżdża? Nie uspokoję cię. Powinieneś drżeć. Rosjanki, Polki, Kolumbijki, Szwedki i Brazylijki – to top topów kobiet pożądanych przez facetów z całego świata. A jeśli ty nie masz w sobie domieszki irlandzkiej, australijskiej, brytyjskiej czy włoskiej krwi – to na wyjeździe nie będziesz mieć z górki. Chociaż też nie ma co traktować statystyki jako determinującej wszystko wyroczni. Czasem wystarczy twój wygląd, innym razem trochę pewności siebie, to znowu przyda się łut szczęścia. Wiedział coś o tym Leopold Tyrmand: „Dobrze wiesz, jaka jest różnica pomiędzy powodzeniem u kobiet a szczęściem do kobiet. Przecież wiesz o tym, że podobasz się kobietom, lecz także wiesz, jak rzadko ci kobiety przebiegają drogę. Te oczywiście, które się tobie podobają, na które masz ochotę”. No, ale temu szczęściu przecież można pomagać. Jak? Ot, choćby mając ciekawe tematy do rozmowy, zamiast zapominać w jej towarzystwie języka w gębie.

 

ZNIEWALAJĄCA OKSYTOCYNA

A taką ciekawą anegdotą, zwracającą waszą rozmowę być może na te właściwe tory, jest choćby rozkminka dotycząca hormonu, który sprawia, że czasem tracimy głowę.

– Uważaj, faceci szybko się we mnie zakochują na zabój – ostrzegała, szepcąc na ucho. – Spokojnie, ja nie z tych, jestem przecież graczem, prawdziwym heartbreakerem – uśmiechnąłeś się do siebie w myślach. Nie wiedziałeś jeszcze, że jak mucha łapie się na lep, tak i ty możesz wpaść w nasączoną oksytocyną pułapkę. Bo to właśnie ten hormon, oprócz pełnienia wielu niezbędnych funkcji, może warunkować to, że letnia przygoda zaczyna nabierać naprawdę gorącego znaczenia. No, chyba że jesteś samcem alfa, z którego testosteron wręcz bucha uszami. Wtedy hormony się zrównoważą, a ty bez mrugnięcia okiem powiesz jej: „to już koniec, bejbe, skończyło się love story”. Klops, jeśli to oksytocyna przymroczyła ją. Zacznie marzyć o wspólnej przyszłości, ślubie, dzieciach (w dowolnej kolejności). Może nawet zapomnieć się zabezpieczyć...

 

ZAPOMNIANE GUMKI

Bo ty kompletnie o tym nie pomyślałeś, co? To kolejny problem związany z przygodnym seksem w podróży czy delegacji. Emocje sięgające zenitu, płonące pożądanie, a wszystko to podlane jeszcze alkoholem sprawia, że zapominamy o prezerwatywach. „Tylko ten jeden raz”, „jakoś to będzie”, „przecież nie wygląda, jakbym mógł coś od niej złapać” – pewnie znasz te wymówki, co? Wskazują na to również badania przeprowadzone przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Medycyny Turystycznej. W analizowanej grupie obieżyświatów zaledwie 52 proc. przyznało, że podczas przygodnych stosunków używa kondomów. A przecież nie jesteś głupi i sam dobrze wiesz, że opryszczka to najłagodniejsza z pamiątek, które możesz przywieźć z takiego wyjazdu.

 

NO RISK, NO SEX!

– Czasami cel jest ważniejszy od podróży – mawiała jedna z bohaterek uwielbianego przez dziewczyny serialu „Seks w wielkim mieście”. Ty też pewnie nieraz zerknąłeś, bo seks był tam nie tylko w tytule. Co jednak, jeśli właśnie celem twych podróży jest tylko jego przygodna odmiana? Musisz się liczyć z ryzykiem, że „podróż jest jak gra, zawsze towarzyszy jej korzyść albo strata, i to zwykle z nieoczekiwanej strony”. Mamy lato, więc... wakacyjne kości zostały rzucone. Uważaj na siebie i... powodzenia!

 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.