Jak to przeczytacie, już nigdy nie skorzystacie z suszarki do rąk

Suszarki do rąk powstały po to, by chronić środowisko naturalne (dzięki nim zużywa się dużo mniej papierowych serwetek) i by można było powstrzymać rozprzestrzenianie się bakterii w toaletach publicznych. Wydaje się jednak, że jeśli chodzi o bakterie jest zupełnie na odwrót.

Między innymi naukowcy z Connecticut University odkryli, że suszarki do rąk zainstalowane w toaletach publicznych przede wszystkim zasysają bakterie z rąk tych, którzy umyli je niedokładnie, a następnie wydmuchują je na wilgotne ręce kolejnych suszących.

By dojść do takich wniosków, specjaliści przeprowadzili eksperyment, w ramach którego położyli w toalecie publicznej przy ujściach powietrza z suszarek dwie płytki Petriego. Jedną ustawili, gdy suszarka pracowała, a drugą, gdy była wyłączona.

Na tej, która przez 2 minuty stała w toalecie zanim suszarka do rąk została włączona, pojawiła się tylko jedna kolonia bakterii. Na płytce ustawionej w momencie, gdy suszarka była włączona, już po 30 sekundach pojawiło się 250 kolonii bakterii...

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

blic.rs

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.